piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii//wakacje po polsku//plystp on tour

Potrzebujemy przerwy,  trzeba naładować baterie i wrócić z nowym świeżym umysłem zdolnym i chętnym do konkretnej twórczej pracy. Ruszamy zatem, zwiedzać nasza ojczystą  ziemię

(„..najlepiej jakby to był Sopot i molo a na nim ja i ty i gruby lolo” ) ;)

Bieremy Pumę, Tewusa, Vcra i mnie w volvo tekę i jadymy pod namiot,jerunaaaaa

reszta dojedzie / jak się nie zgubi.

Paryż i reszta świata w tym roku muszą zaczekać…

mam nadziej ze będę miała okazje również w naszym kraju spotkać takie perełki..

:*muuua

/Agat