DZOOMA FOTO/czyli playstop prezentuje!

Witamy!

Niedawno polecaliśmy pełną mroku i tajemniczości galerię z Rosji, dziś 100% polskiego stylu.

Przed Wami wywiad z Dzoomą!

***

dzooma wywiad

VCR: Zacznę od dość typowego pytania, od jak dawna interesujesz się aparatem ?

Dzooma: Zaczęło się od Canona A70 w 2004, makro pstrykanie, nic ciekawego, ale aparat skatowałem porządnie.

Później była przesiadka na kompakt Olympusa. Gdy Olympus przestał wystarczać, zacząłem się rozglądać za cyfrową lustrzanką.

Padło na nikona d80 i to nim pstrykam cały czas, z przerwami na analogowe wynalazki.

V: .Warszawa to olbrzymia metropolia, czy fakt że tam mieszkasz miał wpływ na miłość do ulicznej fotografii?Tylko street się liczy?

D: Na pewno ilość otaczającej mnie Warszawskiej architektury i mnogość motywów miała wpływ na to co i jak fotografuję.

Jeśli chodzi o „street” to tak naprawdę robię zdjęcia temu, co widzę na co dzień.

V:  Uważasz,że cyfrówki/lustrzanki zabijają ducha fotografii?Wiem,że często sięgasz po standardową kliszę…

D:  W mojej opinii ten „duch” fotografii tworzy autor fotografii, niekoniecznie technika fotografowania. Widziałem naprawdę sporo świetnych zdjęć

z cyfry, szczególnie, że dzisiejsze cyfry przeskakują jakością obrazowania analogi. Mimo to klisza ma swój charakter.

Tak naprawdę, cały klimat analoga opiera się na emocjach, czy to wyjdzie, czy nie.

V: Podobno jesteś współzałożycielem serwisu róbczarnobiałe.pl?Kolorowe zdjęcia są mniej ciekawe i pospolite?

Jaka jest idea tego serwisu?

D:  Tak naprawdę idea serwisu to był przypadek. Strona miała być odpowiedzią na „Rób kolor”, ale nie na poważnie.

Nikt nie chciał się spierać o jakieś własne ideologie – czy lepszy jest kolor, czy czerń i biel. Tak się złożyło, że zaczęliśmy wrzucać coraz

więcej prac i rób czarno-białe zaczęło przybierać poważniejsze kształty.

05

V: Gdzie jeszcze można zobaczyć Twoje prace?

D: www.iso1600.pl

V: Uważasz się za niezależnego artystę czy hobbystę amatora?

D: Zdecydowanie hobbystę amatora. Jak można nazwać kogoś artystą, skoro zdarza mu się nie skończyć rolki filmu nawet przez 3 miesiące…

V:  Podczas miejskich sesji pracujesz z ukrycia, czy wszyscy przechodnie widzą, że DZOOMA właśnie atakuje miasto?

D: Generalnie, rzadko fotografuje ludzi, ale jeśli już mi się zdarzy, to staram się działać tak, aby osoba fotografowana mnie nie zauważyła.

01

V: Jest takie miasto na świecie. które chciałbyś koniecznie zasypać kadrami?

D: Fascynuje mnie architektura dużych miast rodem z USA. Ciężkie stalowo-szklane wieżowce, to jest to.

V:  Uważasz ze Street Photo w Polsce jest niedoceniane ?

D: Szczerze mówiąc nie przepadam za pojęciem „street photo”. Wydaje mi się, że to co robię, to fotografia, jak każda inna, tyle,

że z poziomu zwykłego przechodnia, który czasami nie zwraca na pewnie rzeczy uwagi. Jeśli chodzi o ten street w Polsce,

to nie mam pojęcia do czego się odnosić, czy do portfolio profesjonalnych fotografów, czy użytkowników portali ala digart.

Na pewno coraz więcej ludzi interesuje się tego typu fotografią.

V: Miasto to rap, czy wręcz przeciwnie?

D: Rzeczywiście, to połączenie świetnie się spisuje. Istnieją kawałki, które w świetny sposób oddają klimat miasta, szczególnie nocą.

V:  Jesteś zwolennikiem cyfrowej obróbki, czy preferujesz czyste nieskażone kadry?

D: Dla mnie liczy się efekt końcowy, niezależnie od wykorzystywanej techniki fotografowania.

V: Jak na 18stolatka, masz bardzo dojrzałe spojrzenie na otaczający nasz świat, planujesz pokazać gdzieś swój dorobek?

Uważam że dobre strret photo powinno czasem zaglądać do galerii !

D: Zostaje przy opcji – fotografia jako hobby, na razie publikuje tylko w internecie. Szczerze, to sam nie preferuję galerii,

wystarczą mi internetowe „wystawy”.

06

V: Warszawa jako jedyna w Polsce posiada metro, osobiście zazdroszcze Wam takiego miejsca. wykorzusujesz to?

D: Tak naprawdę na tyle się przyzwyczaiłem do metra jako środka transportu, że nie różni się on dla mnie niczym od autobusu,

czy tramwaju, prócz tego, że wszędzie jest się szybciej.

V:  Jak wg Ciebie reagują Polacy na fakt, że ktoś właśnie zrobił im zdjęcie w autobusie/metrze itp? Miałeś jakieś miłe/niemiłe historie z tym związane?

D:Na szczęście niemiłe historie dotyczące fotografowania mnie omijają, ale często ludzie odwracają głowy na widok jakiegokolwiek aparatu…

V:  Twój ulubiony fotograf. Jest taki?

D: Szczerze mówiąc, to zazwyczaj nie zwracam uwagi na nazwisko autora fotografii…

V: Kierujesz się opinia innych. czy konsekwentnie pracujesz nad widocznym już u Ciebie stylem?


D: Ostatnio staram się zrozumieć na czym tak naprawdę polega dobra fotografia. Przecież nie chodzi tu o fajną obróbkę, czy super obiektyw z milimetrową głębią ostrości, ale coś czuję, że jeszcze dużo czasu minie, zanim cokolwiek wymyśle…

V: Standard na koniec, czyli jakie masz plany na…przyszłość :)

D: Nie wiąże swojej przyszłości z fotografią, ale chciał bym mieć zawsze przy sobie aparat i móc fotografować, to co mi wpadnie w oko.

V: Dzięki za wywiad i życzę wytrwałości w szukaniu dalszych kadrów, elo!

D:Dzięki!


04


Dzoma/Warszawa

wiek:18

portfolio: www.iso1600.com / www.dzooma.digart.pl / www.robczarnobiale.pl




JAMAL/SKORUP/FABRYKA DRUTU I PLAYSTOP!akcja plakat

Witajcie!

Wiecie kiedy  plakat ma dla mnie największą wartość?…Dokładnie, kiedy nie jest tylko cyfrowym jpg,

a zaczyna żyć w szarej polskiej przestrzeni miejskiej.

Kilka dni temu zgłosiła się do nas gliwicka Stara Fabryka Drutu, z prośbą o projekt plakatu na

Spotkania Alternatywne. Dziękujemy, bo mogliśmy pobawić się swoim stylem/podejściem do tego typu

tematu i nie trzymać się ściśle określonego biznesowego briefu.(kto to lubi?)

Oprócz wykonania samego projektu,  w składzie (v/agat) zdecydowaliśmy się sami promować dobry

koncert i zrobiliśmy mała akcje plakatową.Cudownie jest wyrwać  się na mały miejski spacer w konkretnym celu…

Oto wyniki naszej pracy.

Wszystkich miłośników dobrej muzyki zapraszamy

info na…plakacie:)

v/agat/playstop.pl

010203040506

Przepraszam, który to rocznik?

Parking pod typowym polskim centrum handlowym. godzina 12:30

Pod zaparkowanym klasycznym Polskim Fiatem 125p widać wystające ludzkie nogi.

Moje przerażenie jest naprawdę olbrzymie.

„K… przejechałem kogoś” – myślę sobie dość głośno.

Podchodzę bliżej  szybkim krokiem,  dopijając średnio zimna colę wołam:

„Halo, czy wszystko jest ok?”

Cisza…

Powtarzam swoje pytanie, tym razem głośniej i dość stanowczo.

„Halooo, proszę Pana, chciałbym odjechać a Pan leży pod moim samochodem…”-krzyczę do leżącego gościa.

„Już już się podnoszę, tylko sprawdzałem czy ma Pan oryginalny jugosłowiański most” – dochodzi głos spod pojazdu.

Nieznajomy wygrzebał się spod Fiata. Był ubrany w (!) szary postkomunistyczny garnitur, który wyraźnie ubrudził cieknącym olejem.

Jego twarz i ręce, również  nie należały do najczystszych.Na nosie zawieszone miał NRDowskie okulary adidasa.

Okazało się, że był to były pracownik FSO, zaskoczony faktem, że spotkał samochód, który byc może sam montował…

Dalsza rozmowa zajęła nam około godziny.Odjeżdżam w swoja stronę…

Centrum miasta, korek godzina 16:15

Fiat przemieszcza się z patrolową prędkością, tak by stuletnie kamienice mogły spokojnie odbijać się w jego prawie 40letnich chromach.

Ulice miasta pełne sa nowoczesnych i drogich samochodów.Nagle w lusterku wstecznym widzę bardzo duże terenowe auto marki BMW.

Jego kierowca zamiast skupiać się na prowadzeniu swojego krążownika, robi zdjęcia telefonem, praktycznie uderzając w tył mojego Fiata.

Nagle niespodzianie wyprzedza mnie i zajeżdża drogę. Wystawia rękę przez szybę i karze zjechać…

Obydwa auta parkują na parkingu.Jestem dość wystraszony.Kierowca z BMW podbiega do mnie cały spocony, ubrany w droga skórzana kurtkę…

-„Przepraszam, który to rocznik? Czy 35tyś starczy żebyśmy dziś podpisali umowę sprzedaży…?” – pada pytanie z jego ust.

-„YYY- niestety auto nie jest na sprzedaż, proszę Pana.” – odpowiadam szybko

-„40tysięcy…„-rzuca szybko kierowca niemieckiego bombowca.

„Niestety proszę Pana, żadne pieniądze nie są wstanie mnie przekonać, to moja pasja  i miłość”. – odpowiadam mu spokojnie

Bmw odjeżdza, ja zostaje, odpalam papierosa i oddaje się myślom.Uliczny ruch obok przypomina rwący potok.

Podobnych sytuacji tego lata było pełno i można by napisać o tym dość sporej grubości książke.

Uważam, że każdy z NAS powinien mieć coś czego nie sprzeda za żadną cenę. Podobnie powinno być z pasją i twórczym zapałem.

Kończą się wakacje i nadchodzi czas wzmożonej pracy. Życzę Wam abyście dążyli do celu i realizowali swoje pasje.Obojętnie czy to będzie

wejście na Szyndzielnię, czy rozkręcenie swojej firmy ( 3mam kciuki agat).

DZIAŁAJMY

PLAYSTOP.

Kopia _8304476

piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii//wakacje po polsku//plystp on tour

Potrzebujemy przerwy,  trzeba naładować baterie i wrócić z nowym świeżym umysłem zdolnym i chętnym do konkretnej twórczej pracy. Ruszamy zatem, zwiedzać nasza ojczystą  ziemię

(„..najlepiej jakby to był Sopot i molo a na nim ja i ty i gruby lolo” ) ;)

Bieremy Pumę, Tewusa, Vcra i mnie w volvo tekę i jadymy pod namiot,jerunaaaaa

reszta dojedzie / jak się nie zgubi.

Paryż i reszta świata w tym roku muszą zaczekać…

mam nadziej ze będę miała okazje również w naszym kraju spotkać takie perełki..

:*muuua

/Agat

VOGUE PLAYSTOP?

Nie jestem fotografem fashion (czyt faszyn).

Prawdopodobnie nigdy nim nie będe.

Nie posiadam dobrego aparatu, oraz widzę tylko na jedno oko.

Nie oznacza to jednak, że nie podoba mi się ta dziedzina fotografii.

Wręcz przeciwnie i nawet miałem sesje w jednym z francuskich magazynów.

Fakt, że to ściema i graficzny żart mnie w ogóle nie interesuje.

Ważne ze działasz!-Redizajn Jor MAjd.

WWW,PLAYSTOP.PL

Modelka: Wiesława (WIESIA)

Stylizacja:Wiesława

Fotograf:VCR/PLAYSTOP

wkrótce więcej.vogue dwaskladak vogue

DOSKONAŁA REKLAMA SPOŁECZNA!

Oto przykład wybitnie dobrej reklamy społecznej.

Jest to reklama fundacji ASEEMA ( Mumbai,Indie). Celem fundacji jest promocja edyukacji,

wśród dzieci z najbiedniejszych części miasta. Poprzez proste zabiegi w miejskiej przestrzeni, fundacja

stara pokazać się dzieciakom, że szkoła może być czymś miłym i kolorywm…

pomysł genialny!

preview_600_431