VIOSNA?

Chyba vkońcu nadchodzi upragniona viosna roku 2010!
***
Dla wszystkich fanatyków zabytkowej motoryzacji, to czas wyjątkowy.
Zimo uciekaj!W każdym polskim mieście i miasteczku czają się ukryte w garażach potwory.
Zabytkowe motocykle, samochody, pojazdy wojskowe i prototypy.
20,30 i 40 letnie.W średnim stanie, w trakcie remontu oraz te już w pełni odrestaurowane!
Wszystkie te dzieła sztuki czekają na to żeby sól i piaskarki ustąpiły miejsca czarnym szosom, oświetlonym
południowym, zachodzącym słońcem.Wkraczamy do akcji. Przejmujemy drogi i benzynowe stacje.
Olbrzymie silniki, połykające hektolitry paliwa.Wszechobecny chrom stanowiący broń na plastikowa tandetę.

Nadchodzi moment ataku na polskie dziurawe drogi, pojazdy klasyczne juz niebawem wyłonią się ze swoich betonowych domów…

Wszyscy posiadacze klasycznych czterech magicznych kółek ——-> DO ROBOTY!!!

vcr/playstop/logodivsion/playstopodcast!

2010

***

Reklamy

Przepraszam, który to rocznik?

Parking pod typowym polskim centrum handlowym. godzina 12:30

Pod zaparkowanym klasycznym Polskim Fiatem 125p widać wystające ludzkie nogi.

Moje przerażenie jest naprawdę olbrzymie.

„K… przejechałem kogoś” – myślę sobie dość głośno.

Podchodzę bliżej  szybkim krokiem,  dopijając średnio zimna colę wołam:

„Halo, czy wszystko jest ok?”

Cisza…

Powtarzam swoje pytanie, tym razem głośniej i dość stanowczo.

„Halooo, proszę Pana, chciałbym odjechać a Pan leży pod moim samochodem…”-krzyczę do leżącego gościa.

„Już już się podnoszę, tylko sprawdzałem czy ma Pan oryginalny jugosłowiański most” – dochodzi głos spod pojazdu.

Nieznajomy wygrzebał się spod Fiata. Był ubrany w (!) szary postkomunistyczny garnitur, który wyraźnie ubrudził cieknącym olejem.

Jego twarz i ręce, również  nie należały do najczystszych.Na nosie zawieszone miał NRDowskie okulary adidasa.

Okazało się, że był to były pracownik FSO, zaskoczony faktem, że spotkał samochód, który byc może sam montował…

Dalsza rozmowa zajęła nam około godziny.Odjeżdżam w swoja stronę…

Centrum miasta, korek godzina 16:15

Fiat przemieszcza się z patrolową prędkością, tak by stuletnie kamienice mogły spokojnie odbijać się w jego prawie 40letnich chromach.

Ulice miasta pełne sa nowoczesnych i drogich samochodów.Nagle w lusterku wstecznym widzę bardzo duże terenowe auto marki BMW.

Jego kierowca zamiast skupiać się na prowadzeniu swojego krążownika, robi zdjęcia telefonem, praktycznie uderzając w tył mojego Fiata.

Nagle niespodzianie wyprzedza mnie i zajeżdża drogę. Wystawia rękę przez szybę i karze zjechać…

Obydwa auta parkują na parkingu.Jestem dość wystraszony.Kierowca z BMW podbiega do mnie cały spocony, ubrany w droga skórzana kurtkę…

-„Przepraszam, który to rocznik? Czy 35tyś starczy żebyśmy dziś podpisali umowę sprzedaży…?” – pada pytanie z jego ust.

-„YYY- niestety auto nie jest na sprzedaż, proszę Pana.” – odpowiadam szybko

-„40tysięcy…„-rzuca szybko kierowca niemieckiego bombowca.

„Niestety proszę Pana, żadne pieniądze nie są wstanie mnie przekonać, to moja pasja  i miłość”. – odpowiadam mu spokojnie

Bmw odjeżdza, ja zostaje, odpalam papierosa i oddaje się myślom.Uliczny ruch obok przypomina rwący potok.

Podobnych sytuacji tego lata było pełno i można by napisać o tym dość sporej grubości książke.

Uważam, że każdy z NAS powinien mieć coś czego nie sprzeda za żadną cenę. Podobnie powinno być z pasją i twórczym zapałem.

Kończą się wakacje i nadchodzi czas wzmożonej pracy. Życzę Wam abyście dążyli do celu i realizowali swoje pasje.Obojętnie czy to będzie

wejście na Szyndzielnię, czy rozkręcenie swojej firmy ( 3mam kciuki agat).

DZIAŁAJMY

PLAYSTOP.

Kopia _8304476