Przepraszam, który to rocznik?
Parking pod typowym polskim centrum handlowym. godzina 12:30
Pod zaparkowanym klasycznym Polskim Fiatem 125p widać wystające ludzkie nogi.
Moje przerażenie jest naprawdę olbrzymie.
“K… przejechałem kogoś” – myślę sobie dość głośno.
Podchodzę bliżej szybkim krokiem, dopijając średnio zimna colę wołam:
“Halo, czy wszystko jest ok?”
Cisza…
Powtarzam swoje pytanie, tym razem głośniej i dość stanowczo.
“Halooo, proszę Pana, chciałbym odjechać a Pan leży pod moim samochodem…”-krzyczę do leżącego gościa.
“Już już się podnoszę, tylko sprawdzałem czy ma Pan oryginalny jugosłowiański most” – dochodzi głos spod pojazdu.
Nieznajomy wygrzebał się spod Fiata. Był ubrany w (!) szary postkomunistyczny garnitur, który wyraźnie ubrudził cieknącym olejem.
Jego twarz i ręce, również nie należały do najczystszych.Na nosie zawieszone miał NRDowskie okulary adidasa.
Okazało się, że był to były pracownik FSO, zaskoczony faktem, że spotkał samochód, który byc może sam montował…
Dalsza rozmowa zajęła nam około godziny.Odjeżdżam w swoja stronę…
Centrum miasta, korek godzina 16:15
Fiat przemieszcza się z patrolową prędkością, tak by stuletnie kamienice mogły spokojnie odbijać się w jego prawie 40letnich chromach.
Ulice miasta pełne sa nowoczesnych i drogich samochodów.Nagle w lusterku wstecznym widzę bardzo duże terenowe auto marki BMW.
Jego kierowca zamiast skupiać się na prowadzeniu swojego krążownika, robi zdjęcia telefonem, praktycznie uderzając w tył mojego Fiata.
Nagle niespodzianie wyprzedza mnie i zajeżdża drogę. Wystawia rękę przez szybę i karze zjechać…
Obydwa auta parkują na parkingu.Jestem dość wystraszony.Kierowca z BMW podbiega do mnie cały spocony, ubrany w droga skórzana kurtkę…
-”Przepraszam, który to rocznik? Czy 35tyś starczy żebyśmy dziś podpisali umowę sprzedaży…?” – pada pytanie z jego ust.
-”YYY- niestety auto nie jest na sprzedaż, proszę Pana.” – odpowiadam szybko
-”40tysięcy…“-rzuca szybko kierowca niemieckiego bombowca.
“Niestety proszę Pana, żadne pieniądze nie są wstanie mnie przekonać, to moja pasja i miłość”. – odpowiadam mu spokojnie
Bmw odjeżdza, ja zostaje, odpalam papierosa i oddaje się myślom.Uliczny ruch obok przypomina rwący potok.
Podobnych sytuacji tego lata było pełno i można by napisać o tym dość sporej grubości książke.
Uważam, że każdy z NAS powinien mieć coś czego nie sprzeda za żadną cenę. Podobnie powinno być z pasją i twórczym zapałem.
Kończą się wakacje i nadchodzi czas wzmożonej pracy. Życzę Wam abyście dążyli do celu i realizowali swoje pasje.Obojętnie czy to będzie
wejście na Szyndzielnię, czy rozkręcenie swojej firmy ( 3mam kciuki agat).
DZIAŁAJMY
PLAYSTOP.

back to the future
Długo nie było nic w tej kwestii… ale już wkrótce się pojawi.
Dla przypomnienia tym, którzy zapomnieli i dla informacji tych którzy nie wiedzą … tym też kiedyś się zajmowaliśmy, planujemy powrócić, nie chcę zapeszać ale….jak na razie idzie nam całkiem nieźle:) .. Czas pokaże..
SteamPunk Photoshoot Backstage , operatorsko montażowo : Tewus foto : Patryk, Agata, Vcr, Aife graf: Vcr make up :Irena Ziarnik.




Peace!
dance with playstop.
PARIS.08
Kiedyś Warszawa nazywana była drugim Paryżem Europy. Niestety z wielu powodów to już prehistoria. Obecnie nasza stolica toczy dość szare i monotonne uliczne życie nocne. Owszem, powstają nowe kluby,ale ulice wciąż służą jedynie do pieszej i kołowej komunikacji… Są miasta, które żyją całkiem inaczej.
Sierpniowy poniedziałek. Setki aut stały w korkach na nabrzeżach Sekwany. Miejski tumult wzbogacały odgłosy karetek i metra, które pokonywało jeden z naziemnych odcinków swej odwiecznej trasy. Pokonując skrzyżowanie Jardin de Plantes z Quai Saint Bernard udaliśmy się w stronę dzielącej Paryż Sekwany. Miłe zaskoczenie? Szok? Zdziwienie? Sam nie wiem…O godzinie 20stej, przy lekko zachodzącym słońcu, setki ludzi utopionych było w swoim transie Rytmy salsy i tanga przeplatały się ze sobą i pachnącym latem miejskim powietrzem, zapachem perfum wina, pasji i pożądania. Miejski szał. Miejski spektakl nad brzegiem niczym nie zabezpieczonej rzeki. Co 50m spotykaliśmy inny miejski parkiet pokryty średniowiecznym brukiem. Co 50m spotykało nas wielkie zaskoczenie i wiara w to, że można żyć inaczej. Nawet w tak znienawidzony przez Polaków poniedziałek. Tańczyły małe dzieci, ich 89 letni dziadkowie, turyści, przypadkowi widzowie,raperzy, niscy, wysocy, chudzi, grubi,brzydcy, ładni, dobrzy tancerze i amatorzy…
Kilka kadrów ( by: Agat )
www.agatkja.digart.pl
inspiracje, inspiracje
Kolejna dawka inspiracji, tym razem jedne z najlepszych filmów jakie widziałem. Zasługują na to miano z różnych względów ale najbardziej za zdjęcia i montaż…
zdjęcia- Paul Cameron
zdjęcia- Sławomir Idziak
zdjęcia- Paul Cameron
Każdy z nas je zna i uwielbia, czasem dobrze jest je sobie przypomnieć..
www.playstop.pl
To work hard, and have fun, and NOT notice the difference
Nie jest to takie proste..ale warto spełniać marzenia.
Zamykamy buzie:) niedowiarkom ;)
Wspinanym się na szczyty swoich możliwości działając w klimacie,w którym czujemy się najlepiej…robiąc to co sprawia nam przyjemność ..da się..wystarczy chcieć.

Pozdr.wszystkich ludzi dobrej woli ;)
PlayStop NonStop NulBudżet … :D
Agat

7 komentarzy