P jak Paris / P jak Playstop /P jak Power/P jak Praca/P jak Przyszłość
bonsouir!
rok 2019,Paris/Francja
godź 17 : 35
Ludzie wychodzą ze swoich biur, spiesząc się na szybkie paryskie metro, by szybko zjeść dobrą francuską kolację w jednej z miliona restauracji..
Wielokulturowy tłum ludzi pędzi, wyglądając z daleka jak rzeka pracowników wielkich korporacji.
***
My natomiast preferujemy inny styl. Wstajemy w południe, potem pijemy niezliczone ilości włoskiej kawy.
Lekko obudzeni. wsłuchujmy się w rytmy paryskich ulic, dalej robiąc z pasją street photo 15 letnim nikonem d70 i jakimś dziwnym analogiem.
Około godziny 16stej wsiadamy w firmowe volvo 850 z 1996 roku i spokojnie udajemy się w stronę La Defanse.
Tak, dziś autem, a jutro metrem. W środy preferujemy spacer i kawę na co drugim rogu.
Pomimo,że tempo życia tutaj jest olbrzymie, my wolimy być troszkę z boku.
Mamy co prawda biuro na jednej z najlepszych biznesowych dzielnic tego świata, ale…
wciąż jesteśmy sobą, jak 10 lat temu, kiedy zaczynaliśmy coś tworzyć.
Ja dalej słucham Molesty z Polski ( “wiedziałem,że tak będzie”)

v/playstop/logodivison
dance with playstop.
PARIS.08
Kiedyś Warszawa nazywana była drugim Paryżem Europy. Niestety z wielu powodów to już prehistoria. Obecnie nasza stolica toczy dość szare i monotonne uliczne życie nocne. Owszem, powstają nowe kluby,ale ulice wciąż służą jedynie do pieszej i kołowej komunikacji… Są miasta, które żyją całkiem inaczej.
Sierpniowy poniedziałek. Setki aut stały w korkach na nabrzeżach Sekwany. Miejski tumult wzbogacały odgłosy karetek i metra, które pokonywało jeden z naziemnych odcinków swej odwiecznej trasy. Pokonując skrzyżowanie Jardin de Plantes z Quai Saint Bernard udaliśmy się w stronę dzielącej Paryż Sekwany. Miłe zaskoczenie? Szok? Zdziwienie? Sam nie wiem…O godzinie 20stej, przy lekko zachodzącym słońcu, setki ludzi utopionych było w swoim transie Rytmy salsy i tanga przeplatały się ze sobą i pachnącym latem miejskim powietrzem, zapachem perfum wina, pasji i pożądania. Miejski szał. Miejski spektakl nad brzegiem niczym nie zabezpieczonej rzeki. Co 50m spotykaliśmy inny miejski parkiet pokryty średniowiecznym brukiem. Co 50m spotykało nas wielkie zaskoczenie i wiara w to, że można żyć inaczej. Nawet w tak znienawidzony przez Polaków poniedziałek. Tańczyły małe dzieci, ich 89 letni dziadkowie, turyści, przypadkowi widzowie,raperzy, niscy, wysocy, chudzi, grubi,brzydcy, ładni, dobrzy tancerze i amatorzy…
Kilka kadrów ( by: Agat )
www.agatkja.digart.pl
v oda v mieście.
Polskie miasta to pustynie.Pustynie które czekają na vodę w każdej postaci. Polskie miasta nie oferują ich mieszkańcom miejsc gdzie obok sztucznie zaprojektowanego akwenu,fontanny,czy jakiegokolwiek cieku vodnego, można odpocząć podczas miejskiej wycieczki. Wracający z pracy mieszkańcy polskich miast nie mogą odpocząć w sztucznych oazach. Jesteśmy skazani na beton, szczątkową zieleń i zniszczone ławki. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że Polska nie jest światową potęgą, ale zachęcam odpowiedzialnych za wizerunek naszego otoczenia do zwrócenia uwagi na VODE W MIEŚCIE!(chociażby uwzględniając ten element w konkursach na zagospodarowanie miejskich przestrzeni publicznych). Wzorujmy się na lepszych. Zachodnia Europa już kilkadziesiąt lat temu przypomniała sobie o pewnych złotych zasadach obecnych w biologii i projektowaniu.
Człowiek bez vody nie jest wstanie funkcjonować, tym bardziej w MIEŚĆIE.
Czysta voda, zimna voda, voda dla ludzi!
pozdrawiam V
z playstop.pl
Edytowane 27.04.09-by Agat
;) pozdrawiam


5 komentarzy